Spalił żywcem Annę, bo nie chciała seksu

Przed Sądem Apelacyjnym w Krakowie zapadł wyrok w sprawie Pawła K. z Krakowa zamordował swoją byłą ukochaną Annę (†39 l.). Sąd pierwszej instancji nie miał dla niego litości i skazał go na dożywocie. Od wyroku odwołał się obrońca mężczyzny, który domagał się obniżenia kary na 25 lat więzienia.

Sąd Apelacyjny w Krakowie nie uwzględnił apelacji obrońcy 52-letniego Pawła K. i utrzymał wyrok sądu pierwszej instancji. Krakowianin został skazany za zabójstwo swojej byłej ukochanej ze szczególnym okrucieństwem i usiłowanie zabójstwa jej nowego partnera.

Wyrok w tej sprawie w sądzie pierwszej instancji zapadł w lipcu 2019 roku. Tragedia wydarzyła się w jednej z nowohuckich altanek w marcu 2018 roku. Paweł K. – z zawodu lakiernik, ojciec trójki dzieci przyszedł tam, żeby spotkać się ze znajomymi: Anną i jej narzeczonym Maciejem. Obecny partner kobiety nie wiedział, że jego ukochana była wiele lat temu kochanką Pawła. W mieszkaniu był także ich znajomy Leszek B., który wcześniej wyszedł z zakrapianej imprezy.

Tego wieczoru wódka lała się strumieniami. Kiedy narzeczony Anny – Maciej położył się spać, Paweł K. domagał się, żeby kobieta uprawiała z nim seks. – Idziesz ze mną do łóżka, czy nie?! – krzyczał 51-latek do przerażonej kobiety. A gdy ta powiedziała „nie”, uderzył ją kilka razy w twarz, ściągnął z pobitej ubrania, związał ją i podpalił łóżko, na którym leżała skrępowana. Jak podkreślił później w sądzie prokurator, pokrzywdzona „spłonęła żywcem”. Maciej B. w ostatniej chwili zdążył opuścić budynek. Niewiele brakowało, a on także zginałby w płomieniach.  Po pożarze Paweł K. sam zgłosił się na policję. Jak ustalili śledczy, nie chciał wierzyć, że jedna osoba przeżyła. Był pewien, że Anna i Maciej zginęli.

źródło: Fakt24

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*