Na styku trzech światów

Maurycy Nowakowski, dziennikarz kulturalny, autor znakomitych biografii muzycznych Petera Gabriela, Phila Collinsa i zespołu Riverside, na powieściowej scenie kryminalnej swoim debiutem „Plagiat” od razu zdobył mocną pozycję. Książka otrzymała główną nagrodę Kryminalnej Piły dla najlepszej polskiej miejskiej powieści kryminalnej 2016 roku. Kolejny kryminał, zatytułowany „Niezależność”, potwierdza wysoką klasę pisarską Nowakowskiego.

To dalsze losy dziennikarza śledczego Marcina Farona, poznanego właśnie w „Plagacie”. Bezkompromisowy bohater z bezkompromisowym słowem, którego zawodowe przesłanie ogniskuje się wokół szukania prawdy, jaka by ona była, nawet jeśli jest niewygodna, trudna i bolesna. Sam wydawca w zapowiedzi zdradza czytelnikom niewiele. Reportaż wspomnianego dziennikarza właśnie otrzymał „Ostre Pióro”, jedną z najważniejszych nagród dziennikarskich, a on sam rozpoczął pracę w niezależnym magazynie „Raport”. Tymczasem po przejęciu władzy przez Polską Partię Narodową w środowisku artystycznym zaczyna wrzeć. Ludzie związani ze światem kultury reagują na działania kontrowersyjnego ministra Władysława Kuleszy buntem i protestami. Faron postanawia przyjrzeć się bliżej sylwetce prezesa agencji Continuitas, który – wedle tajemnicy poliszynela – ma stać na czele tego pozornie oddolnego ruchu. Wkrótce okaże się, jak wiele tajemnic ukrytych zostało na styku trzech światów: artystycznego, politycznego i medialnego. A ceną za ujawnienie którejś z nich może być czyjeś życie…

Prezentacja fikcyjnej osnowy fabularnej „Niezależności” w połączeniu z lekturą pierwszych kart omawianej powieści dla wielu czytelników szybko przypominać będzie mogła otaczającą rzeczywistość, współczesną Polskę i zamkniętą w niej arenę swoistej walki ideologicznej. Nowakowski z pewnością taki efekt odwołania do aktualnych czasów zamierzył, choć jednocześnie wielkim błędem będzie doszukiwanie się konkretnych postaci czy też zdarzeń wprost ze współczesnego świata politycznego kraju nad Wisłą. Podobnie też jest z poglądami autora „Niezależności”. Tylko nieuważny czytelnik pomyśli, że opowiada się przeciw komuś, trzymając z kimś innym. Gdyby odczytywać tę książkę wyłącznie w ramach krytyki pisarskiej współczesnej Polski, to „po głowie” dostaliby wszyscy, czy to z prawa, czy to z lewa.

Nie inaczej ma się z oceną zachowań i postaw osób reprezentujących świat artystyczny, polityczny i medialny. Wszystkie te trzy obszary ludzkiej działalności w recenzowanym tytule przeplatają się nawzajem, co zostało zaprezentowane niezwykle prawdziwie i przekonująco. Nowakowski poprzez kreacje poszczególnych postaci i ciekawe rysowanie poszczególnych scen, składających się na utrzymaną na odpowiednim poziomie zainteresowania fabułę, umiejętnie i trafnie zderza ze sobą ludzkie dramaty, zamknięte w upadłych wartościach, zszarganych uczuciach i niskich motywach społecznego współistnienia.

„Niezależność”, to jednak przede wszystkim kryminał z doskonale kompozycyjnie zbudowaną intrygą i świetnie poprowadzoną zagadką, do ostatniej karty powieści wplecionej pomiędzy depresją, uzależnieniem, samobójstwem i zbrodnią zabójstwa. Całość czyni z recenzowanego tytułu jedną z najciekawszych tegorocznych propozycji kryminalnych.

Leszek Koźmiński

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*