Anarchia w sądach

Jak się dowiaduję, adwokaci chcą uchylenia wyroku skazującego zabójcę spod Jarocina, ponieważ  ich zdaniem wydała go sędzia powołana przez nową KRS i prezydenta. Teraz adwokaci a nie prezydent  będą decydować, kto ma prawo być sędzia a kto nie?!

Dzieje  się tak na skutek działań części sędziów, którzy nie uznając powołanych przez prezydenta RP sędziów – stworzyli niebezpieczny precedens pozwalający storpedować ponad 70 tysięcy postępowaniach w całej Polsce. To na razie pierwszy taki przypadek.

Przypomnijmy: Eryk J. zadźgał śpiące małżeństwo, potem zaatakował ich dorosłe córki. Jedną z nich – będącą w 38. tygodniu ciąży ze sprawcą – ciężko ranił. Dziecko będąc w brzuchu matki, zostało ugodzone i kilka miesięcy później zmarło. Eryk J. przyznał się do winy i podał motyw zbrodni: nie chciał zostać ojcem dziecka.

Wiadomo było, że adwokaci wykorzystają w obronie przestępców walkę sędziów z państwem.  I to sędziowie bezpośrednio przyczyniają się do bezkarności bandytów.

Gołym okiem widać, że nie brakuje sędziów, którzy celowo doprowadzają do anarchii w polskim wymiarze sprawiedliwości. Co rzecz jasna będzie miało konsekwencje dla wszystkich Polaków, dla anarchistów w togach także.

 Na pewno nie przysporzy im to prestiżu i poparcia społecznego. Zwłaszcza, gdy wydają wyroki takie, jaki ostatnio zapadł w  sądzie w Białymstoku w sprawie kierowcy, który zabił 79-latkę na przejściu dla pieszych. Sędzia skazała 23-latka na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu. Tłumaczyła, że „żadna kara i tak nie zwróci życia kobiecie” i dodawała, że sprawca wypadku też przeżywa traumę.

O podobnych skandalicznych wyrokach oraz sędziach łamiących prawo i pragnących pozostać bezkarnymi pisaliśmy wielokrotnie na łamach Reportera. Jestem przekonany, że część środowiska prawniczego  walczy jedynie o zachowanie dotychczasowego status quo, które pozwala na bezkarność  i ferowanie wyroków, które niewiele mają wspólnego ze sprawiedliwością.

Dlatego warto przyjrzeć się, jak koszmarne są skutki braku reformy sądownictwa.

Janusz Szostak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*