Sprawa Iwony Wieczorek

Sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek zapadła głęboko w moją pamięć i mocno mnie poruszyła. Pamiętam doskonale ten moment w roku 2010, gdy w mediach zaczęły się pojawiać informacje o zniknięciu dziewczyny z Pomorza. Sama wtedy wróciłam znad morza, byłam w podobnym wieku i zawsze w takich sytuacjach ciężko jest mi uwierzyć, że w XXI wieku w Europie, w nadmorskiej, zatłoczonej i pełnej kamer miejscowości nad ranem (gdy już było jasno) znikła bez śladu młoda kobieta.

Janusz Szostak napisał bardzo dobry i merytoryczny reportaż, w którym pochylił się nad każdą hipotezą, która pojawiała się w mediach, porozmawiał z wieloma osobami z otoczenia dziewczyny oraz tymi, którzy byli zaangażowanymi w śledztwo.

 Książka ,,Co się stało z Iwoną Wieczorek” jest bardzo poruszająca, nie tylko ze względu na historię, którą opisuje, ale również ze względu na rozmowy z mamą dziewczyny. Przerażający jest również dla mnie opis momentu, gdy zwykłe codzienne aktywności przerywa taka straszna wiadomość, strach o dziecko i niepewność.

Choć od 17 lipca 2010 roku minęło już ponad 8 lat, dalej nie wiemy, co się stało tamtej feralnej nocy. Janusz Szostak opisał także działania policji, sugerując dość wyraźnie jej nieudolność i błędy, jakie były popełniane na początku śledztwa oraz na kolejnych jego etapach. Skutków zaniedbań mających miejsce przez dwa pierwsze tygodnie po zniknięciu Iwony, nie można odwrócić, a informacji straconych w tamtym okresie nie da się odzyskać. Dowiadujemy się również o subiektywnych odczuciach na temat prowadzenia śledztwa osób, które były w nie zaangażowane.

 Dość dobrze jest również opisane dziennikarskie śledztwo, które wraz ze współpracownikami zostało przez autora przeprowadzone. Autor skupił się również na charakterystyce osób z otoczenia dziewczyny, jej znajomych oraz osób, które towarzyszyły jej podczas imprezy, której finał okazał się tragiczny. Wysnuta jest również hipoteza, co mogło stać się feralnej nocy i opisane są miejsca, które według dziennikarza policja powinna przeszukać.

W książce w sposób wyraźny napisane jest, że mama dziewczyny wraz z dziennikarzem wiedzą, kto odpowiada za zaginięcie Iwony. ,,Nigdy bym nie podejrzewała akurat tej osoby (…) Z każdą następną minutą rozmowy, z kolejnymi wymienianymi informacjami byliśmy przekonani, że zbliżamy się do prawdy. – Żałuję, że nie poznałam pana wcześniej, pewnie dawno rozwiązalibyśmy historię zaginięcia mojej córki…”.

Polecam tę książkę nie tylko osobom, które interesują się lub pamiętają tę sprawę. Jest to historia zlepku błędnych decyzji, które skończyły się tragicznie. Skłania do refleksji nad istotnością i nieodwracalnością decyzji, które w życiu podejmujemy, oraz wpływu na nie osób, które są w naszym otoczeniu.

Torebka pełna książek

lubimyczytac.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*