Zorganizowała pojedynek męża i kochanka. Jeden z nich nie przeżył

35-latka postanowiła zorganizować pojedynek pomiędzy jej mężem a kochankiem. W ten sposób miał zostać rozwiązany spór o prawo do ręki kobiety, z której obaj nie chcieli zrezygnować. Krwawa jatka zakończyła się tragicznie.

To była chora sytuacja. Mąż, z którym chciała się rozwieść oraz kochanek rościli sobie prawo do ręki 35-latki. Asta Juskauskiene (35 l.) postanowiła więc rozwiązać tę sprawę za pomocą przemocy, a ściślej – pojedynku na śmierć i życie. W szranki stanął partner kobiety 42-letni Giedruis Juskauskas i jego 25-letni konkurent, Mantas Kvedaras. Litewscy emigranci pojedynkowali się na jednej z alejek we wschodnim Londynie. Finał walki o względy ukochanej okazał się wyjątkowo krwawy.

42-latek nie chciał się rozwieść z kobietą, nadal z nią sypiał. Dbał też o córkę, która była owocem ich związku. Utrzymywał z nią kontakty i wspierał ją finansowo. Nie mógł się pogodzić z tym, że obok Asty kręci się inny mężczyzna – 25-letni Mantas. Kochanek kobiety rozpoczął z nią znajomość niedługo po wyjściu z więzienia.

To Asta wpadła na pomysł pojedynku i go zaplanowała. Wybrała miejsce z daleka od domów zamieszanych w to osób, by nie było podejrzeń. Finał potyczki okazał się tragiczny. Giedruis został znaleziony martwy. Mężczyzna miał 35 ran kłutych, głównie szyi, klatki piersiowej i ramion. 42-latek wykrwawił się na śmierć.

Policja zatrzymała podejrzanego o zbrodnię 25-latka. Mężczyzna przyznał się do zabójstwa. – To nie była bójka, która wymknęła się z pod kontroli, to był atak przy użyciu noża z zamiarem zabójstwa. Śmierć była nieuchronnym rezultatem tego ataku – powiedział prokurator Hugh Davies.

Litwinka również została oskarżona. Prokurator wskazał, że nie tylko zorganizowała całe przedsięwzięcie, ale też zachęcała kochanka do tego, by spowodował poważne obrażenia u swojego rywala. Wiedziała, że pojedynek może skończyć się tragicznie. Asta pomogła również zabójcy po popełnieniu zbrodni, ukryła go w swoim domu i pomogła usunąć wiadomości z telefonu. Kłamała również podczas przesłuchań. Kobieta nie przyznaje się do zarzucanych jej czynów.

Proces nadal trwa.

Źródło: Daily Mail, fakt .pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*