Gangster „Broda” namierzony we Lwowie

Piotr Kapuściński ps. Broda został namierzony na Ukrainie

Gdy w sobotę 28 grudnia 2019 roku wybrałem się na Ukrainę miałem w planach spędzenie tam Sylwestra ze znajomymi. Chciałem również, jakby przy okazji,  odnaleźć ukrywającego się w tym państwie Piotra Kapuścińskiego (57 lat), pseudonim „Broda” vel „Gerard” – byłego świadka koronnego i gangstera związanego przed laty z grupą pruszkowska. „Broda” ukrywa się od wielu lat, od czasu gdy Mariusz Kamiński – ówczesny szef CBA, chciał postawić go przed specjalną komisją sejmową do spraw finansowania Platformy Obywatelskiej przez pruszkowskich gangsterów.

Wówczas Kapuściński uciekł z Polski. Pytałem go o to:

– Dlaczego nie możesz teraz być w Polsce?

– Ja nie chcę być w Polsce dlatego, że wymyślili sobie,  że posadzą mnie przed komisją sejmową. Ale ja nigdy przede taką komisją nie będę zeznawał.

– W jakiej sprawie, przed komisją do spraw czego?

–  Przed komisją do spraw finansowania Platformy Obywatelskiej. To, że miałem romans żoną D., że znałem Schetynę, Tyszkiewicza i innych polityków, piłem z nim i wódkę,  to nie znaczy, że ja finansowałem Platformę. To były tylko znajomości,  wspólne interesy. Niektórzy  z nich niekiedy robili szemrane biznesy z nami, byli  narkomanami. To nie jest tajemnicą. Ale ja nie zamierzam na ten temat zeznawać.

Cała rozmowa na ten temat jest opublikowana w najnowszym wydaniu magazynu „Reporter”. W czasie rozmowy „Brody” ze Stonogą  pojawia się również wątek magazynu Reporter.

„Broda” miał wiele do powiedzenia na wszelkie tematy. Na każdego miał haka, mocne papiery, kompromitujące filmy itp. Przynajmniej sam tak twierdzi. Już kilka miesięcy temu proponował mi nagrania mające przedstawiać sceny seksu pruszkowskich gangsterów z żoną znanego polityka obozu rządzącego. Nie byłem tym zainteresowany. Nie tylko ze względu na to, że „Broda” oczekiwał za to wynagrodzenia. A ja nie płacę informatorom z zasady. Stonoga zapewne zapłacił i to sporo. Ponadto nie interesuje mnie czyjekolwiek życie seksualne.

Interesuje mnie natomiast, jak to się dzieje, że groźny przestępca pozostaje od lat na wolności i drwi sobie z organów ścigania.

List gończy za „Brodą”

Piotr Kapuściński jest do lat ścigany listem gończym, mimo tego  pozostaje nieuchwytny.  W ciągu zaledwie dwóch dni ustaliłem gdzie szukać Kapuścińskiego i go znalazłem.

W czasie gdy byłem we Lwowie, gdzie jak ustaliłem ukrywa się „Broda”, dzielił się on właśnie ze Stonogą rzekomymi materiałami, które miałyby skompromitować żonę Zbigniewa Ziobrę. Zbigniew Stonoga, jak wiadomo rzadko kiedy weryfikuje otrzymywane materiały i bez sprawdzenia oraz zastanowienia wrzuca je do sieci. Tym razem była to rozmowa z Piotrem Kapuścińskim „Brodą”,  który opowiada o rzekomych relacjach żony Ministra Sprawiedliwości z grupą pruszkowska. Nie podpierając tego żadnymi dowodami a jedynie własnymi słowami i fotkami porno aktorek. Takie same historię słyszałem od niego kilka miesięcy wcześniej. „Broda” zarzucił również, że późniejsza żona Zbigniewa Ziobry  miała romans z Krzysztofem Rutkowskimi i była wtyczką gangu pruszkowskiego w otoczeniu detektywa.

Krzysztof Rutkowski skontaktował się ze mną niedzielę 29 grudnia i przekazał mi informację, że złożył zawiadomienie o ewentualnie popełnieniu przestępstwa przez Piotra Kapuścińskiego i Zbigniewa Stonoga – pomawiających go o współpracę z grupą przestępczą.

„Broda” się nie maskuje, łatwo go namierzyć. Jeśli się tego chce!

W sobotę wieczorem udało mi się ustalić gdzie przebywa „Broda”. Mimo że bezskutecznie od lat poszukuję go policja.

Spotkałem się z nim wkrótce po tym, jak przekazywał Zbigniewowi Stonodze swoje niedorzeczne informacje. Jednak wówczas jeszcze o tym nie widziałem.

W czasie naszej rozmowy „Broda” usiłował mnie zastraszyć  i okraść z dużej kwoty pieniędzy.

To zdarzenie  nie miało jednak żadnego związku z jego kontraktami ze Stonogą. Chociaż niektórzy to łączą ze sobą. Zatem oświadczam, że nie mam w zwyczaju dbać o honor cudzych żon, nie jestem też tajnym  kilerem PiS. To brednie, podobne jak rewelacje „Brody” na temat Patrycji Koteckiej.

Informacje o miejscu pobytu Piotra Kapuścińskiego przekazałem ukraińskiej i polskiej policji. Czy uda im się sprowadzić zbiega do Polski? To już nie moja rola.

Janusz Szostak   

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*