Komornik egzekwował dla wierzycieli czy dla siebie?

Czy komornik mógł przywłaszczyć sobie niemal trzy miliony złotych, które egzekwował na rzecz wierzycieli? Czy to tylko przypadek? Czy tylko bałaganiarstwo? Czy może niedopełnienie obowiązków służbowych? A może celowa działalność komornika?

Na te i wiele innych, jeszcze trudniejszych pytań próbuje odpowiedzieć Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze, która nadzoruje śledztwo przeciwko byłemu już dziś komornikowi. Jest on  podejrzany o niedopełnienie obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i przywłaszczenia powierzonych mu środków finansowych w ramach postępowań egzekucyjnych. Prawdopodobnie mężczyzna działał na szkodę interesu publicznego i stron postępowania egzekucyjnego.

Jeśli podejrzenia i ustalenia śledczych zostaną potwierdzone, to mężczyźnie grozi nawet 10 lat więzienia. Gdyż może stanąć przed sądem pod bardzo poważnymi oskarżeniami.

Niestety dla byłego już komornika prokuratorskie podejrzenia są tym bardziej uzasadnione i poważniejsze, bo śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte w wyniku zawiadomienia złożonego przez ekspertów w tej dziedzinie – Przewodniczącego Rady Izby Komorniczej. Stało się tak po uzyskaniu wyników wizytacji, w toku której stwierdzono niedobory kasowe w łącznej kwocie 2 810 031,30 zł. Okazało się też, że pokrzywdzeni to 527 wierzycieli.

 – W toku śledztwa ustalono, iż komornik prowadząc kancelarię komorniczą, nieterminowo i ze znacznymi opóźnieniami dokonywał przelewów należności uzyskanych od dłużników w postępowaniach egzekucyjnych, przywłaszczył powierzone mu środki na szkodę 527 ustalonych wierzycieli. Ponadto nie wywiązywał się również z obowiązku spłaty odsetek wierzycielom za nieterminowe przekazywanie należności – informuje prokurator Zbigniew Fąfera, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Ze względu na wagę sprawy, zagrożenie ewentualną karą, a także inne czynniki, 21 maja 2019 roku Sąd Rejonowy w Zielonej Górze na wniosek Prokuratora Okręgowego w Zielonej Górze zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

Prokuratura już w tym momencie śledztwa dysponuje bogatym materiałem dowodowym w tej bulwersującej sprawie.

– Przywłaszczenie powierzonych pieniędzy wynika z zabezpieczonej dokumentacji i opinii powołanego w tej sprawie biegłego. Dlatego trzeba nadmienić, że przyznanie w takim więc przypadku jest kwestią drugorzędną, choć sprawca częściowo przyznał się do dokonania czynu – informuje prokurator Zbigniew Fąfera.

Podkreśla także, iż dla dobra prowadzonych czynności śledczych prokuratury nie może, przynajmniej na razie, ujawnić nawet części wyjaśnień, jakie składał były komornik, a także innych okoliczności i dowodów w sprawie. Mogłoby to bowiem utrudnić pracę prokuratury.

Artur Kowalczyk

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*