Stanisław Zając zaginął w Edynburgu

Trwają poszukiwania zaginionego w Edynburgu Polaka. Stanisław Zając ostatni raz widziany był ostatniego dnia wakacji. Do tej pory policji nie udało się go odnaleźć.

Szkocka policja apeluje o pomoc w odnalezieniu zaginionego Polaka. Po raz ostatni 51-letni Stanisław Zając był widziany 31 sierpnia około godziny 21:00 na Sailmaker Road w Leith, dzielnicy Edynburga, położonej nad zatoką Firth of Forth. Prawdopodobnie dzień później jego obecność została zarejestrowana przez kamery CCTV – o godzinie 6:47 nagrano jak idzie w kierunku południowym ulicą Seafield Road.

Dzięki temu, że policja udostępniła zdjęcia z kamer CCTV możemy się przekonać sami, że nasz rodak to mężczyzna średniego wzrostu (ma około 179 cm), o atletycznej budowie ciała. Ma krótkie, kręcone włosy, a na oczach nosi okulary, które często wiesza na swojej szyi.

Jak czytamy na łamach portalu „Edinburgh Live” zaginięcie Zająca zostało zgłoszone w poniedziałek, 2 września. Od tamtego czasu trwają szeroko zakrojone poszukiwania. Zaangażowano w nie także jednostki wsparcia powietrznego, jakimi dysponuje szkocka policja. W środę 4 września helikopter przeszukał północno-wschodnią część miasta. Niestety, nie udało się trafić na żaden trop naszego rodaka.

– Bezpośrednio apeluję do opinii publicznej, która mogła zobaczyć pana Stanisława wcześnie rano  w niedzielę w okolicy Seafield Road. Jeśli go widziałeś lub mężczyznę pasującego do jego opisu, zgłoś się jak najszybciej – inspektor Alastair Sadler z komendy policji w Craigmillar. Sadler jest również przekonany, że chociaż zaginiony jest zapalonym rowerzystą porusza się na piechotę. Wraz z upływem czasu szanse na odnalezienie Polaka są coraz mniejsze, a obawy o jego bezpieczeństwo rosną. Inspektor zapewnia, że szkocka policja robi wszystko, co w jej mocy.

Każdy, kto posiada jakiekolwiek informacje, które mogą pomóc w odnalezieniu Stanisława Zająca, powinien natychmiast skontaktować się z policją pod numerem 101 i podać numer incydentu 3571 z 2 września.

źródło:polishexpress

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*