MORDERCA BEZ TWARZY

W pobliżu miejsca zabójstwa widziano mężczyznę. Świadek niestety nie zapamiętał jego wyglądu, poza długimi i jasnymi włosami

Przez wiele lat tę zbrodnię przypisywano Leszkowi Pękalskiemu, znanemu jako „Wampir z Bytowa”. Jednak zdaniem śledczych prawdziwy morderca nadal pozostaje na wolności. Śledczy dysponują jedynie jego portretem pamięciowym i to bez twarzy.

Policjanci z Archiwum X w Gdańsku, po 28 latach od zabójstwa 39-letniej Danuty Napieralskiej z Lęborka, rozpoczęli poszukiwania prawdziwego sprawcy zbrodni.

Była noc z 9 na 10 lutego 1991 roku. W niedzielę nad ranem Danuta Napieralska  wracała pieszo  do domu z  ostatków u znajomych. Nie wiadomo, z jakiej przyczyny minęła swój dom. Być może spotkała kogoś, kto skłonił ją, aby poszła z nim dalej w kierunku centrum miasta. Być może chciała złożyć poranną wizytę swojej przyjaciółce, która mieszkała nieopodal. Tego też nie można wykluczyć. Jak było naprawdę, nie dowiemy się zapewne nigdy.

Wiadomo jedynie, że kobieta została zaatakowana w pobliżu skrzyżowania ulic Topolowej i Mireckiego, nieopodal przejazdu kolejowego, na wydeptanej wzdłuż torów ścieżce. Było to między godziną 4.10 a 4.30. Sprawców mogło być kilku.

Danuta Napieralska została pobita i zgwałcona. Po czym wrzucono ją do rowu melioracyjnego, biegnącego obok torów kolejowych. Kobieta nie umarła od razu. Nieprzytomna konała przez kilka godzin. Jej ciało znaleźli przechodnie  około godziny 8.00.

Dwie godziny wcześniej, w miejscu gdzie znaleziono zwłoki, dwóch świadków widziało mężczyznę, którego  zachowanie wzbudziło w nich podejrzenia.  Ów osobnik chował się w rowie melioracyjnym, wyraźnie nie chciał być zauważony. To właśnie na podstawie zeznań tych świadków sporządzono portret pamięciowy ewentualnego sprawcy zbrodni. Był on w wieku około 25 lat, miał włosy do ramion, koloru blond lub ciemny blond, mógł  mieć około 175 cm wzrostu. Ubrany był w ciemną kurtkę z podniesionym kołnierzykiem. Tyle zdołano wówczas ustalić.

W pięć lat od zbrodni o zabójstwo Danuty Napieralskiej oskarżono Leszka Pękalskiego. Jednak nikt ze świadków nie rozpoznał w oskarżonym ukrywającego się 10 lutego 1991 roku w rowie melioracyjnym. Również osoba z portretu pamięciowego, sporządzonego po zabójstwie, nie pasowała do wyglądu Leszka Pękalskiego. I mimo że „Wampir z Bytowa”  podczas śledztwa przyznał się do zamordowania Danuty Napieralskiej, a ponadto w czasie wizji lokalnej wskazał miejsce dokonania zbrodni, to sąd go uniewinnił. Nie mając wątpliwości, iż w tej sprawie Pękalski jest bez winy.

Podczas tamtego procesu pojawiło się natomiast pytanie: ilu było napastników?

– Nad ranem usłyszałam krzyki mężczyzn i kobiety. Gdy podeszłam do okna, to na wzniesieniu blisko torów widziałam trzy sylwetki – zeznała świadek Maria F.

– Puśćcie mnie! Zostawcie mnie! Ja was rozpoznam! –  miała krzyczeć Danuta Napieralska. Nikt jednak nie pospieszył jej z pomocą. Nikt nie wezwał policji. Mimo że także inni mieszkańcy okolicznych bloków słyszeli nad ranem krzyki.

Po prostu zamykali okna i spali dalej. Być może, gdyby ktokolwiek zareagował w porę, to kobietę zdołano by uratować.

Do tej sprawy powrócili policjanci z gdańskiej Komendy Wojewódzkiej Policji. Jest szansa, że sprawa znajdzie swój finał, a sprawcy tego zabójstwa odpowiedzą za zbrodnię sprzed 28 lat.

Policjanci z gdańskiego Archiwum X czekają na wszelkie informacje, także anonimowe, które mogą w jakikolwiek sposób pomóc w zatrzymaniu i osądzeniu winnych zabójstwa Danuty Napieralskiej. Numery kontaktowe do policji: 58 321-53-98, 514-844-466 lub 997 i 112.

Michał Jasman

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*