LUBLIN: Szefowa fundacji zamordowała 10-letniego syna

fot. Facebook

Policja zatrzymała 38-letnią Monikę S. To matka zamordowanego w Lublinie 10-letniego chłopca. Śledczy podejrzewają, że to ona udusiła swoje dziecko. Być może zrobiła to, bo nie mogła pogodzić się z tym, że syn zostanie jej odebrany. Kobieta jest dość znaną w mieście osobą. Była szefową organizacji pomagającej ubogim. Została oskarżona o to, że okradła fundację i swoich podopiecznych. Groziło jej za to 10 lat więzienia – podaje portal fakt24.

Kobieta, którą policja podejrzewa o to, że udusiła swojego syna w hostelu w Lublinie, miała już wcześniej bardzo poważne kłopoty z prawem.

Monika S. była znaną w Lublinie osobą. Jeszcze rok temu szefowała Bractwu Miłosierdzia im. św. Brata Alberta, ale okazało się, że to prawdopodobnie ona okradała podopiecznych. Miała zabrać z kasy stowarzyszenia 220 tysięcy złotych!

Bractwo Miłosierdzia im. św. Brata Alberta w Lublinie zajmuje się pomocą najbiedniejszym. Prowadzi stołówki, rozdaje dary ubogim. Prezes została aresztowana, a stowarzyszenie stanęło na skraju bankructwa. Kobiecie za kradzież groziło nawet 10 lat więzienia.

Jej proces jeszcze się nie rozpoczął, ale ponieważ wszystkie materiały w śledztwie zostały zabezpieczone, wyszła na wolność z aresztu i wróciła do swojego podlubelskiego domu.

Okazuje się, że Monika S. wprowadziła się z synem do hostelu przy ul. Orlej w Lublinie. Tu mieszkała z nim od wtorku. 10-latek prawdopodobnie nie chodził do szkoły. W piątek po południu kobieta zniknęła. Obsługa hostelu chciała posprzątać pokój. Wewnątrz znaleziono martwe dziecko.

Chłopczyk leżał w łóżku. Został uduszony. Monika S. zniknęła. Szukają jej policjanci z całego województwa. Po raz ostatni widziano ją w okolicach dworca autobusowego.

W sobotę przed południem kobietę zatrzymano. Skompromitowanej prezes teraz za zabicie własnego dziecka będzie groziło dożywocie.

źródło:fakt.24

1 komentarz do LUBLIN: Szefowa fundacji zamordowała 10-letniego syna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*