UCIECZKA CZY PORWANIE?

Niewątpliwie jest to jedna z najbardziej tajemniczych spraw kryminalnych ostatnich lat. W tajemniczych okolicznościach zniknęła 25-letnia kobieta i jej 59-letni towarzysz. Znaleziono jedynie doszczętnie spalone auto, którym się przemieszczali. Zbrodnia, porwanie, ucieczka? Na te pytania do dziś nie ma odpowiedzi.

 W piątek, 15 lipca 2016 roku, około godziny 20.00 Stanisław Głuszek i Natalia Gruszecka pojechali w okolice Białobrzegów na umówione spotkanie. O 20.40 telefon mężczyzny przestał być aktywny. Telefon Natalii rzekomo zamilkł 17 lipca o godzinie 14.00. Audi a4, którym się przemieszczali, znaleziono kilka dni później w lesie. Samochód był doszczętnie spalony. Nie było żadnych śladów, które mogłyby doprowadzić do sprawców. Nie było też żadnych świadków. Przynajmniej do nich nie dotarto.

Gangsterskie porachunki?

Gdy 15 lipca wyjechali z Pionek, nikt nie przypuszczał, że zakończy się to tak tragicznie. Pojechali na spotkanie, które miało odbyć się w okolicach wsi Augustów, koło Dobieszyna. Prawdopodobnie chodziło o to, aby ściągnąć ich w wyznaczone miejsce.

Jako ostatnia – 15 lipca około godziny  22.40 –  z Natalią rozmawiała telefonicznie jej siostra. Natalia proponowała jej wyjazd na dyskotekę.

– A kto nas tam zawiezie?

 – Przecież jest Stasiu – odpowiedziała siostrze Natalia.

Od tamtego momentu nikt nie miał kontaktu z zaginionymi.

W niedzielę, 17 lipca, w lesie nieopodal miejscowości Podlesie Duże grzybiarze znaleźli spalone audi a4. Na podstawie tablic rejestracyjnych i numeru vin ustalono, że samochód należał do Stanisława Głuszka. Jednak nigdzie w pobliżu nie odnaleziono mężczyzny i jego 25-letniej towarzyszki. W tej sytuacji rodziny zgłosiły ich zaginięcie.

Stanisław Głuszek jest doskonale znany policji: – Był wiele razy karany, ma związek z handlem narkotykami – wyjaśnia mi prokurator Andrzej Stojak z Prokuratury Okręgowej w Radomiu. Jak się okazuje, mężczyzna ma córkę i konkubinę, co nie przeszkadzało mu w relacjach z innymi kobietami.

– Byli z Natalią parą? – dociekam.

– Dziś mogła być Natalia, jutro Kasia – odpowiada dwuznacznie prokurator Stojak.

Są  świadkami koronnymi?

Czy Natalia Gruszecka i Stanisław Głuszek mogli sfingować swoje porwanie, aby zerwać z dotychczasowym życiem? Zdaniem osób, które ich znały, nie mieli powodów do tego, żeby uciekać i zrywać kontakty z rodzinami.

– Gdyby to było porwanie dla okupu, to ktoś już dawno zgłosiłby się po pieniądze. A nic takiego nie miało miejsca – zauważa znajomy zaginionego mężczyzny i dodaje: – Stanisław miał zawsze pieniądze, ktoś mógł się do nich dobrać bez zwracania się do rodziny po okup.

– W jaki sposób? – pytam.

– Zmuszając go do ujawnienia, gdzie znajdują się jego oszczędności. Nie jest trudno opróżnić konto, gdy ma się w garści jego właściciela – zauważa i dodaje: – Przypuszczam, że on już dawno nie żyje.

– A Natalia, co się z nią stało?

– Mogła go wystawić, czy to jest wykluczone? Być może teraz mieszka za granicą. Dla mnie te ich relacje były dziwne – stwierdza mój rozmówca, lecz nie chce kontynuować tego wątku.

Pytany o ewentualność próby przejęcia majątku zaginionego mężczyzny, prokurator zdecydowanie odpowiada: – Wszystko dziedziczy córka.

– Jednak to nie problem, mając porwanego, opróżnić jego konto – zauważam.

– On nie miał na koncie oszczędności –  zdecydowanie opowiada prokurator.

Jak słyszę w Pionkach: –  Natalia lubiła się podłączyć pod kogoś z kasą. Jak ktoś nie pracuje, a chce się zabawić i dobrze ubierać, to tak bywa.

W Pionkach chodzą pogłoski, że oni mogą być świadkami koronnymi. I wszystko zostało upozorowane – tłumaczy mi Kinga, z miasteczka, z którego pochodziła zaginiona para.

– On ewentualnie mógł mieć jakąś wiedzę istotną dla śledczych, ale Natalia? Po co im ona jako świadek koronny – powątpiewam w tę wersję.

–  Jak była przy nim, to może coś wiedziała. W każdym razie  przepadli, jak kamień w wodę, a policja chyba też unika tej sprawy – stwierdza Kinga.

Natalia Gruszecka lat 25: wzrost około 165 cm, szczupłej budowy ciała, włosy długie, czarne. Używa okularów korekcyjnych z fioletowymi oprawkami.
Stanisław Głuszek lat 59: wzrost około 175 cm, sylwetka średnia, włosy blond krótkie. Na prawym przedramieniu tatuaż w kształcie serca

Musi zastanawiać fakt, że telefon Stanisława Głuszka przestał być aktywny 15 lipca 2016 roku, tymczasem telefon Natalii Gruszeckiej zamilkł rzekomo dopiero dwa dni później. Aktywność telefonu Natalii wychwyciły maszty BTS w odległości 20 kilometrów od miejsca znalezienia samochodu Stanisława Głuszki. Takie informacje były do tej pory przekazywane oficjalnie. Jednak w rozmowie ze mną prokurator Andrzej Stojak zaprzecza temu, twierdząc, że tak naprawdę to po raz ostatni telefon zaginionej kobiety logował się 15 lipca 2016 roku o 22.40.

Więcej w papierowym wydaniu Reportera.

Janusz Szostak

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*