Oszukanych na OLX coraz więcej (FILM)

Prokuratura twierdzi, że rośnie liczba poszkodowanych przez fikcyjnych sprzedających, którzy do swojego przestępczego procederu wykorzystują popularny portal w sieci.
Złodzieje fotografują przedmiot, opisują go i wystawiają w internecie. Niczego nieświadoma ofiara skuszona atrakcyjną ceną dzwoni do sprzedawcy i omawia szczegóły zakupu. Wysyła przelew i … kontakt się urywa.

– „Rekordzistą”, któremu pomagałem w sprawie oszustwa na OLX z konta ubyło ponad 14 tysięcy złotych – mówi ekspert wypowiadający się w reportażu przygotowanym przez naszą redakcję.

Wtedy nie wiadomo co robić. Bardzo często policjanci, szczególnie ci w małych miejscowościach, odprawiają z kwitkiem pokrzywdzonych. Według nich samo domniemanie braku wysyłki towaru nie jest przestępstwem, a swoich praw należy dochodzić na drodze cywilnej. Co więc zrobić, aby udowodnić oszustwo?

Zachęcamy do obejrzenia filmu i podzielenia się w komentarzach.

WD

2 komentarzy do Oszukanych na OLX coraz więcej (FILM)

  1. Byłam przesłuchiwana w takiej sprawie, ponieważ ktoś włamał się na moje konto olx, oddaje do adopcji kociaki, więc nie korzystam z portalu bezustannie. Gdy policja powiadomiła mnie, że „sprzedałam” telefon, klocki lego i Xboxa a nie wysłałam towaru, dopiero sprawdziłam konto, nie miałam do niego dostepu ani do e-mail’a przypisanego do tego konta, zostały zmienione hasła.Co ciekawe zapytano mnie czy to ja sprzedałam, czy zamierzam wysłać sprzedane przedmioty, czy nr tel podany tam do kontaktu należy do mnie (a przecież jest obowiązek rejestracji, mogli sobie sprawdzić) i czy nr konta na które kupująca wpłaciła pieniądze należy do mnie a jeśli nie to czy „rozpoznaje” ten nr, to już mnie rozbawiło niemiłosiernie. Wkurzyłam się, że straciłam konto pocztowe i olx, ale badźmy szczerzy, co trzeba mieć w glowie żeby przeprowadzać tak skrajnie niebezpieczne transakcję? Sam portal ostrzega, by nie robić tak zwanej zapłaty z góry, bo nikt nie daje gwarancji uczciwości sprzedającego. Sama z zasady ufam ludziom, ale strzeżonego…itd
    Nie wiem jak ta sprawa się zakończyła, zostałam przesłuchana a właściwie „rozpytana” raz i nikt więcej się ze mną nie kontaktował, było to na przełomie sierpnia/września ubiegłego roku.

Pozostaw odpowiedź Bartek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*