Po ukazaniu się książki o Iwonie Wieczorek policja wraca do jej poszukiwań

SONY DSC

We wtorek, 18 grudnia policjanci będą przeszukiwać w Gdańsku miejsca, gdzie może być ukryte ciało Iwony Wieczorek. To kolejna próba odnalezienia zaginionej 17 lipca 2010 roku nastolatki.  Zbiegło się to ukazaniem się książki „Co się stało z Iwoną Wieczorek”, w której autor Janusz Szostak wskazuje m.in. gdzie mogło zostać ukryte ciało nastolatki z Gdańska.

– Nie chcę przesądzać jaki będzie tego efekt poszukiwania. Jednak moim zdaniem ma to związek z analizą akt dokonaną przez prokuraturę krajową oraz informacjami zawartymi w mojej książce „Co się stało z Iwoną Wieczorek” – twierdzi Szostak – Wymieniłem tam co najmniej dwa miejsca, w których może być ukryte ciało nastolatki. Jedno z nich nie było dotąd nigdy sprawdzane, drugie zaś bardzo pobieżnie. Oba te miejsca są w niedalekiej odległości od siebie.

Prawdopodobnie chodzi  o teren ogródków działkowych w pobliżu ulicy Hallera w Gdańsku. Szostak wskazał je śledczym już w lipcu 2016 roku, na jednej z wymienionych przez niego posesji znaleziono liczne ślady krwi. Według Szostaka, Iwona Wieczorek mogła być pogrzebana w   prowizorycznym oczku wodnym, które wcześniej służyło za dół do wapna. Za tym miejscem optuje także Maja Danilewicz – analityk ds. osób zaginionych.

Szostak był w tym miejscu także z Iwoną Kindą – mamą zaginionej nastolatki.   Kobieta twierdziła, że czuje tam obecność córki.

Iwona Kinda oraz Aldona Błaszyk -Szostak z Fundacji Na Tropie w miejscu, gdzie może być ukryte ciało Iwony Wieczorek

Jak ustaliliśmy policja kontaktowała się z Iwoną Kindą w sprawie jutrzejszych poszukiwań. Podobnie jak Janusz Szostak jest ona zdania, że sprawa ta może zostać wkrótce wyjaśniona

–  W tej chwili jest sporo przesłanek, które wskazują, że wkrótce mogą zostać zatrzymani sprawcy tej zbrodni. – twierdzi Szostak i dodaje – To co prawda kolejne z rzędu poszukiwania, ale być może już ostatnie. Dajmy szansę policji – apeluje prezes Fundacji Na Tropie.

Jak sugeruje Szostak, może być też tak, że śledczy mają już sprawcę i będą sprawdzali miejsce, które on wskazał. Może za tym przemawiać czas poszukiwań, jaki określiła policja – kilka godzin. To znaczy, że nie szukają w ciemno, lecz idą pod wskazane miejsce: – Nie zdziwiłbym się, gdyby był to ten teren, który wymieniam w książce i wskazałem w 2016 roku– dodaje Szostak

Policja odmawia informacji na ten temat.

KSIĄŻKA O IWONIE WIECZOREK TU DO KUPIENIA

MK

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*