Rasowy kryminał

Mariusz Czubaj powraca ze swoim bohaterem, dzięki któremu został mistrzem polskiego kryminału, profilerem policyjnym Rudolfem Heinzem.

W nowej powieści mamy właśnie 2011 rok. W lesie nieopodal Katowic zostaje zastrzelony emerytowany policjant, Jacek Szymon. Tylko dwóch ludzi wie, co znajdowało się w bagażniku samochodu, w którym znaleziono ciało. Rudolf Heinz będzie trzeci. Profiler, przechodzący ciężkie załamanie nerwowe i przebywający na przymusowym urlopie, zostaje poproszony o dyskretną przysługę. W efekcie pierwszy raz zaczyna prowadzić prywatne śledztwo. Sprawę komplikuje także to, że o pomoc prosi Heinza miejscowy gangster. Trop prowadzi ku wydarzeniom sprzed lat, które położyły się cieniem na karierze Jacka Szymona.

Tak właśnie zaplata się intryga fabularna „Dziewczynki z zapalniczką”. Tajemniczo, zagadkowo, może nawet niepozornie, lekko leniwie. To jednak tylko pozory. Sam pisarz czy bardziej jego niecodzienny gliniarz wciągają nas w fabułę konsekwentnie i jak zawsze mocno i wyraziście. Nowa książka Czubaja napisana jest lekko i bardzo dynamicznie. Jej lektura wciąga następstwem wydarzeń i splotem poszczególnych scen, które posuwają akcję bardzo energicznie. To wielka zaleta powieści kryminalnej, nie pozwalającej na wzięcie oddechu, stanowiącej nie tylko wyśmienitą przygodę intelektualno-logiczną, ale także noszącą walory rozrywkowe. Autorowi „Piątego Beatlesa” udaje się to znakomicie. Czytelnik już od pierwszych kart powalony zostaje na przysłowiowe łopatki. Przyjemny to jednak pojedynek i wart doświadczenia.

Po raz kolejny atutem powieści Czubaja jest jego główny bohater. Profiler Rudolf Heinz. Niebanalne i otwarte myślenie, mocny kręgosłup i fizyczna zajadłość. Jest też nowa cecha, dojrzałość męskiego umysłu. „Dziewczynka z zapalniczką” nie zamyka się wyłącznie na głównego bohatera. Niemniej udane są także postaci pozostałych policjantów i przestępców. Tym razem niejednokrotnie o zacierających się nawzajem rysach etycznych. Zbrodnia ma krwawy i okrutny smak, lecz jej ściganie nie jest lekką i jasną drogą. W tym wszystkim Heinz i całe śledztwo wraca na Śląsk i Zagłębie, skąd bohater się wywodzi. Katowice i Dąbrowa Górnicza znów grają czarnym, niczym pył węglowy i dym kominowy, kolorem okrucieństwa i zapomnienia człowieczeństwa.

„Dziewczynka z zapalniczką” to rasowy kryminał, z lekkim zabarwieniem noir, szybkim tempem akcji, którego nie powstydziłby się niejeden autor sensacji. To także bardzo zgrabnie uknuta intryga, nie dająca szansy na szybkie i proste rozwiązanie. Mariusz Czubaj okazuje się być w formie!

Leszek Koźmiński

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*