Były wiezień skazany pobił spotkanego na ulicy strażnika więziennego

Policjanci z Przymorza przedstawią zarzuty mężczyźnie, który napadł na funkcjonariusza służby więziennej. Sprawca został zatrzymany przez kryminalnych następnego dnia w jednej z siłowni. Śledczy i prokurator będą wnioskowali o aresztowanie mężczyzny. Za uszkodzenie ciała może grozić do 5 lat pozbawienia wolności, a za znieważenie funkcjonariusza publicznego do roku.

Policjanci 23 kwietnia br. otrzymali zgłoszenie o tym, że na gdańskim Przymorzu doszło do pobicia i znieważenia mężczyzny. Pokrzywdzony trafił do szpitala i kiedy poczuł się lepiej zaalarmował o zdarzeniu policjantów. Policjanci natychmiast pojechali do jednego z gdańskich szpitali i tam podczas rozmowy z pokrzywdzonym i świadkami tego przestępstwa policjanci dowiedzieli się co się stało.

Jak ustalili policjanci pokrzywdzony, który jest funkcjonariuszem służby więziennej, 20 kwietnia wracał do domu, wtedy został zaczepiony przez 30-letniego, jak się okazało byłego skazanego, który odbywał w przeszłości karę pozbawienia wolności mi.in za rozboje. Sprawca rozpoznał funkcjonariusza i zaczął go znieważać, szarpać i uderzać. Pokrzywdzony bronił się, nie mniej jednak na skutek pobicia trafił do szpitala, a sprawca uciekł.

Kryminalni kiedy tylko uzyskali informację o przestępstwie zaczęli szukać mężczyzny. Dzięki zdobytym przez policjantów informacjom wczoraj popołudniu poszukiwany trafił do policyjnego aresztu. Policjanci zatrzymali go w jednej z siłowni na terenie miasta. Mężczyzna nie stawiał oporu, był zaskoczony widokiem policjantów.

Śledczy oraz prokurator pracujący nad sprawą zebrali materiał dowodowy m.in. opinię sądowo-lekarską oraz zeznania świadków, które pozwolą na postawienie 30-latkowi zarzutów uszkodzenia ciała oraz znieważenia funkcjonariusza publicznego. Za te przestępstwa może grozić od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

30-latek dziś zostanie doprowadzony do sądu z wnioskiem o areszt.

(KWP w Gańsku / mg)

2 komentarzy do Były wiezień skazany pobił spotkanego na ulicy strażnika więziennego

  1. Klawisz tez czlowiek i jak kazdy chce zyc. Albo jest sie czlowiekiem , albo nie . Bez wzgledu na wukonywany zawod. Klawisz widocznie dokonca wpozadku nie byl i stwarzal tylko pozory czlowieka za co dostal w łep. I dobrze niech to bedzie przestroga dla innych ze karta zawsze sie moze odwrucic

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*