Młoda kobieta zmarła po zabiegu chirurgii plastycznej

Po zabiegu odsysania tkanki tłuszczowej w prywatnej placówce medycznej w Częstochowie zmarła 34-letnia kobieta. Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci kobiety.

6 marca kobieta przeszła zabieg chirurgii plastycznej. Jednak dzień później jej stan zdrowia znacznie się pogorszył. Pacjentkę przewiezieniu 7 marca do Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie. Tam następnego dnia w godzinach porannych kobieta zmarła na Oddziale Intensywnej Terapii Medycznej.

Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ po zawiadomieniu o przestępstwie, złożył je partner zmarłej. Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Częstochowie, Postępowanie dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci pacjentki.

Prokurator zarządził przeprowadzenie sekcji zwłok zmarłej, która została wykonana 10 marca 2017 roku w Zakładzie Medycyny Sądowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznej w Katowicach. Na podstawie wstępnych ustaleń sekcji nie można jednoznacznie stwierdzić, jaka była przyczyna zgonu kobiety. Według biegłych lekarzy prawdopodobną przyczyną zgonu mogła być zatorowość płucna. Celem ustalenia przyczyny śmierci konieczne jest przeprowadzenie dodatkowych badań histopatologicznych.

– W trakcie dotychczasowego śledztwa zabezpieczono dokumentację medyczną dotyczącą przeprowadzonego zabiegu chirurgii plastycznej oraz leczenia pacjentki w Miejskim Szpitalu Zespolonym w Częstochowie. Prokurator zwrócił się także o dokumentację w zakresie badań diagnostycznych, które kobieta wykonywała przed zabiegiem. – poinformował prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

W dalszym śledztwie konieczne będzie uzyskanie opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej, celem stwierdzenia czy zabieg chirurgii plastycznej został wykonany zgodnie z zasadami sztuki medycznej oraz czy przed jego przeprowadzeniem wykonano wszystkie niezbędne badania diagnostyczne.

jes

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*