Powrót w wielkim stylu

Powieść Mariusza Czubaja – „Piąty Beatles”, to udany pisarsko powrót do jego pierwszego cyklu kryminalnego z wyjątkowym, niepowtarzalnym bohaterem, Rudolfem Heinzem. Warszawski autor po raz kolejny udowadnia, że należy do czołówki polskich autorów kryminału.

Jego najnowsza powieść, przede wszystkim jest porcją mistrzowskiej intrygi. Autor sztukę układania literackiej zagadki śledczej posiadł w sposób wręcz doskonały. U niego nie jest to wyłącznie kwestia doboru zbrodni, za którą stoi tajemnica, a następnie cały proces jej odkrywania poprzez docieranie do informacji, ich weryfikowanie i syntetyzowanie w odpowiedzi na siedem złotych pytań kryminalistyki. Ta cała ścieżka jest oczywiście zachowana, dzięki czemu im więcej książkowy bohater błądzi po niej, tym mocniej wciąga w grę czytelnika. Ale Czubaj oferuje więcej, albowiem na jego intrygę składa się także szafowanie chwytami kulturowymi (co u antropologa kultury dziwić nie może) oraz psychologiczna rozgrywka. Ta ostatnia jest elementem obowiązkowym, wszak Rudolf Heinz, to najlepszy w polskiej literaturze profiler.

Katowicki policjant znów na kartach książki prowokuje, czaruje, drażni, a nawet zachwyca. Jedno jest pewne, nigdy nie pozostawia czytelnika obojętnym. Oddając dwa lata swojej służby na jedną sprawę, trafia po raz pierwszy na wyjątkowego przeciwnika. Jako gliniarz z niemałym doświadczeniem, tym razem otrzymuje od autora także rolę policyjnego nauczyciela (stąd wizyta w pilskiej szkole policyjnej), a nawet mentora dla młodszych kolegów, co zresztą nie przychodzi mu lekko. I nie jest to tylko kwestia jego charakteru, ale i przedstawionym w powieści przemianom, jakie zachodzą w polskiej policji.

„Piąty Beatles”, to również kolejny literacki udany zapis naszej rodzimej współczesności. Mało jest tak czułych na wszystkie barwy społecznego i politycznego życia pisarzy, jak Czubaj. Tworzona przez niego odmiana gatunkowa kryminału na rodzimym rynku najbardziej stara się łączyć rozrywkowy charakter z refleksją o poważniejszym charakterze, obyczajowym, społecznym właśnie i nawet kulturowym. Mocą powieści autora „Kołysanki dla mordercy” jest nie tylko zaduma, poprzedzona dokonaniem obserwacji, która jest serią cięć analitycznym ostrzem, ale ponadto ironia i humor. Zwłaszcza ironia jest jego ulubionym narzędziem pisarskim. W recenzowanej powieści cieszą i prowokują intelektualnie zwłaszcza te sceny, które są bardzo wyrazistym komentarzem do historii wprost z naszych rodzimych, najczęściej warszawsko-literackich, salonów, kółek i innych towarzyskich melanży. Ich symbolem są uroczo śmieszne postacie dwóch policjantek o wielce mówiących nazwiskach – Nogaś i Rusinek.

„Piąty Beatles”, to wreszcie rewelacyjne napięcie od pierwszej do ostatniej karty powieściowej. Dynamika akcji fabularnej jest imponująca, a w końcowej części książki przygwoździ do fotela niejednego czytelnika. Finał narracyjnej opowieści zamienia kryminał w sensację a sam Heinz, niczym w pokerowej rozgrywce, znów zostaje wywołany do sprawdzenia. Czy ostatni raz, warto sprawdzić samemu.

Leszek Koźmiński

 

1 komentarz do Powrót w wielkim stylu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*