Wrzucona do jeziora ze skrępowanymi rękoma

To była prawdopodobnie morderstwo, bestialskie i zaplanowane. Z jeziora w Garbiczu (woj. lubuskie) strażacy wyłowili zwłoki 45-letniej kobiety. Kobieta miała skrępowane ręce, a w jej samochodzie znaleziono list pożegnalny sugerujący, że dokonała samobójstwa. Wygląda to jednak na odwrócenie uwagi od mordercy.

Ciało obywatelki Niemiec zostało wyłowione z jeziora 5 stycznia. Kobieta była jednak poszukiwana przez policję od kilku dni. To tajemnicza historia. Śledczy ustalili, że 45-latka przebywała nad jeziorem od Wigilii 24 grudnia 2016 roku. Co tam robiła od tylu dni, tego dokładnie nie wiadomo. Pewnym jest natomiast, że nocowała w samochodzie. Widziało ją tam wiele osób, jednak ona unikała kontaktów z ludźmi. Prawdopodobnie mogła być obserwowana przez swojego mordercę.

Na początku stycznia zniknęła, ale samochód stał nadal zaparkowany nad jeziorem. 3 stycznia spacerowicze znaleźli na pomoście jeziora w Garbiczu ubrania oraz torebkę z dokumentami. Wówczas rozpoczęły się poszukiwania kobiety. Policjanci znaleźli w samochodzie list, który miał wskazywać na samobójstwo obywatelki Niemiec. Jednak może to być próba zmylenia śledczych. Gdyż kobieta wyłowiona z jeziora miała ręce skrępowane plastikową opaską zaciskową. Trudno jest jednak samemu zaciągnąć plastikową opaskę na przegubach obu rąk. Dlatego w tej sprawie zostało wszczęte śledztwo.

es

1 komentarz do Wrzucona do jeziora ze skrępowanymi rękoma

  1. Trochę dziwne zachowanie owej Pani, pewnie coś zmalowała i albo ukrywała się lub czekała na kogoś. Może jedno i drugie. Co do opaski na dłoniach, to wcale nie tak trudno skrępować się opaską. Ale zawsze decydują szczegóły. Eksperci pewnie ustalą czy w taki czy inny sposób mogła ofiara sama opaskę zacisnąć… w jaki sposób i na ile skutecznie. Wybór śmierci samobójczej przez ofiarę potrafi zaskakiwać, bo pomysłowość samobójców bywa zaskakująca choć dziwne przypadki i trudne do weryfikacji bywają mimo wszystko sporadyczne. Zwykle okoliczności destrukcji jak i oględziny miejsca oraz zastosowania narzędzi już na samym początku sugerują zarówno przebieg jak też czy doszło do zbrodni w wyniku osób trzecich czy jedynie do aktu samo destrukcji. Dziwną śmierć wybrała owa Pani z uwagi iż uduszenie przez powieszenie było by i mniej kłopotliwe jak i mniej dotkliwe. Pytanie czy owa Pani chciała aby myślano że ją zamordowano czy raczej w brew jej woli pozbyto się jej. Jednak po co rozbierała się skoro chciała zabić się ??? Dlaczego przebywała tam kilka dni ??? Badanie pisma może podpowie czy sama to napisała i czy w sposób jaki zwykle pisze porównując inne pisma które może w domu posiadała lub wysyłała do innych np. listy. To wszystko wydaje się nieco nie jasne. Nowoczesna technika pewnie pomoże szybko wyjaśnić zarówno powody śmierci jak też kto za nią stoi.
    Nie wykluczone że coś zmalowała i komuś podpadła. Chętnie dowiem się co ustalono… o ile dzięki uprzejmości redakcji napiszą coś o tej sprawie w przyszłości. Za co z góry uprzejmie dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*