Glina w damskich ciuszkach, czyli jak bronić się przed stalkerem

Być może suwalski policjant Eugeniusz G. (na zdjęciu) nie jest mistrzem kamuflażu. Jednak trzeba oddać mu sprawiedliwość, że był konsekwentny w stosowaniu przebrań, aby osiągnąć cel. Tym celem, była znacznie młodsza od niego ekspedientka, którą nękał na wszelkie sposoby: mailami, sms-ami i nachodząc ją w domu. Istny stalking. Tyle, że wyjątkowo kreatywny.

Eugeniusz G. przepracował w policji kilkadziesiąt lat. W 2004 roku funkcjonariusz poznał kobietę, która mieszkała w podsuwalskiej wsi  i pracowała w sklepie. Zawiązał się między nimi romans. Jednak kobieta postanowiła rozstać się z kochankiem. Gdyż mundurowy nie chciał mieć potomstwa. Zaś ona planowała mieć normalną rodzinę, być żoną i matką.

Policjant kiepsko zniósł komunikat o rozstaniu. Właściwie się z nim nie pogodził. Zaczął nękać wybrankę serca. Wysyłał dziesiątki sms-ów, przychodził ciągle do sklepu i zaczepiał ekspedientkę. Wyczekiwał na dziewczynę na przystanku autobusowym, gdy wracała do rodzinnej wsi. A niekiedy gonił ją rowerem po wiejskich drogach.

Ale tego było mu mało. Odtrącony amant chciał  zbliżyć się do ukochanej za wszelką cenę. Aby to osiągnąć, przebierał się za kominiarza lub w kobiecych ciuszkach i szpilkach pukał do drzwi swojej wybranki. W taki podstępny sposób udawało mu się niekiedy wejść na podwórze, ale do sypialni – o czym marzył – nie zdołał dotrzeć.

Po kilku miesiącach, wycieńczona  kobieta zawiadomiła prokuraturę, a ta wszczęła śledztwo, które zakończyło się aktem oskarżenia. Zaś Sąd Okręgowy w Suwałkach po raz kolejny skazał emerytowanego już policjanta na siedem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Mężczyzna przez nie może też w jakikolwiek sposób kontaktować się z byłą partnerką. Ma zakaz dzwonienia do niej, pisania sms-ów, e-maili. Nie może zbliżać się do niej na odległość mniejszą niż 100 metrów i musi ponieść koszty procesu.

Powyższa historia jest jedną z wielu, stalking staje się bowiem coraz powszechniejszy i każdy z nas może paść jego ofiarą. Poniżej przedstawiamy kilka rad co robić gdy staniemy się ofiarą stalkera lub stalkerki.

  1. Po pierwsze, musisz być świadomy/świadoma, że stalking jest terminem obecnym w polskim prawie. Grozi za niego do 3 lat pozbawienia wolności, a jeśli stalker doprowadzi was do stanu załamania, w którym spróbujecie targnąć się na swoje życie, ta kara wzrasta do 10 lat. Czyn ten jest zatem karalny i ma swoje miejsce w kodeksie prawnym, jest ścigany przez policję i prokuraturę. Karalne jest już samo nagabywanie, natrętne kontaktowanie się, czy też wykorzystywanie twojego wizerunku bez twojej zgody w celu szkodzenia tobie. Jeżeli z kontaktem wiążą się groźby, wymiar kary może zostać powiększony, ponieważ groźby karalne są ścigane z innego paragrafu.
  2. Nie wahaj się pójść na policję i pokazać dowody stalkingu. Mogą to być smsy, rejestry z próbą kontaktu przez telefon komórkowy, zeznania świadków, którzy słyszeli rozmowy telefoniczne (ustawiaj telefon na tryb głośnomówiący), nagrania rozmów i tym podobne. Jeśli stalker wystaje pod twoimi drzwiami, nieustannie puka i dzwoni możesz zadzwonić po policję z prośbą o natychmiastową interwencję. Dobrym pomysłem jest także zmiana numeru telefonu i zastrzeżenie go. Pousuwaj też twoje zdjęcia i dane z wszelkich portali społecznościowych (typu facebook, nasza klasa, couchsurfing).

Poinformuj stalkera, że zgłosiłaś sprawę na policji. Niekiedy takie zapewnienie wystarcza, ale nie zawsze. Możesz wnieść sprawę sądową z powództwa cywilnego. Jeśli stalker dostanie wezwanie do sądu, zapewne się wystraszy i zrezygnuje.

  1. Spróbuj pomimo wszystko normalnie żyć. Otaczaj się dużą liczbą przyjaciół i znajomych po to, by nie być narażonym na bezpośredni kontakt sam na sam z prześladowcą. Nie uciekaj, bo wtedy dasz tylko dodatkową motywację osobie, która cię prześladuje. Staraj się sprawiać wrażenie, że ją całkowicie ignorujesz. Odbierz telefon tylko wtedy, gdy zgłosisz sprawę na policję, by poinformować o tym prześladowcę. Poza tym nie odbieraj, możesz zablokować komórkę na dany numer (choć akurat prześladowca może próbować dzwonić z różnych numerów).

es

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*