ARCHIWUM X: Zaciska się pętla wokół mordercy

Krakowscy policjanci z Archiwum X są coraz bliżej od ujęcia morderców Iwony Cygan (+17 l.) ze Szczucina w Małopolsce. W tym małym miasteczku przez 18 lat trwała zmowa milczenia. Teraz została przełamana, ludziom rozwiązały się języki. I to dobrze wróży, by dotrzeć do mordercy.  

O tej sprawie już pisaliśmy. Przypomnijmy, że do zbrodni doszło ponad 18 lat temu. Wtedy w ciepłą niedzielę, pod wieczór Iwona telefonicznie została wyciągnięta z domu przez swoją koleżankę.

– Idę tylko na chwilę – zapowiedziała w domu. Nie wróciła. W poniedziałek rano martwą – z drutem zaciśniętym na szyi – znaleziono ją blisko wału wiślanego. Zwłoki były obnażone.

– Nie została zgwałcona – takie podejrzenia odrzuca szef krakowskiego Archiwum X.

Jedno jest pewne, że w Szczucinie przez lata nie chcieli mówić na ten temat. Jako dziennikarz doświadczyłem tego, gdy odwiedziłem pewną rodzinę. Oczywiście nic nie wiedzieli o sprawie zabójstwa Iwony. Ale, gdy od nich wyszedłem, to za mną ruszył na motorze młody mężczyzna. Śledził mnie, póki nie opuściłem Szczucina. W tym miasteczku lepiej za dużo nie wiedzieć i na pewno dużo nie mówić. Przykładem jest Tadeusz Drab, który w miejscowym barze „U Trabanta” – po emisji programu telewizyjnego „997” o zabójstwie Iwony Cygan – chwalił się, że wie, kto ją zabił.

Gdy wyszedł z lokalu, zniknął bez śladu, cztery miesiące później jego zwłoki wyłowiono z przepływającej w pobliżu Wisły. Nie mogło to być utonięcie. Drab umiał pływać, miał plany życiowe, chciał się żenić, zgubił go zbyt długi język. Wiadomo, że sprzed lokalu do samochodu zabrało go trzech mężczyzn.

Policja zawężała krąg podejrzewanych. Wśród nich znalazł Andrzej Ł., były komandos i policjant z Dąbrowy Tarnowskiej . Gdy grunt zaczął  mu się palić pod nogami, wyjechał do USA. W 2009 roku na chwilę wrócił do kraju. Przesłuchany przez policjantów z Archiwum X, znów wyjechał z Polski.

Niedawno policjanci nabrali podejrzeń, że Iwona Cygan została zamordowana w innym miejscu niż znaleziono zwłoki. Sprawca lub sprawcy przemieścili celowo ciało, aby wprowadzić w błąd śledczych, co do miejsca i motywu zbrodni.

– Dlatego też  zdecydowano się na przeprowadzenie eksperymentu procesowego w celu weryfikacji  tej wersji – mówi nadkomisarz Katarzyna Cisło z zespołu prasowego małopolskiej policji.

Do eksperymentu, przeprowadzanego przy współudziale Żandarmerii Wojskowej oddziału  w Krakowie, postanowiono wykorzystać m.in.  drona, za pomocą którego z góry zobrazowane  zostało miejsce znalezienia zwłok, celem dokładniejszych pomiarów,  jak również pokazanie wszelkich dróg dojazdowych. W czynnościach tych wziął  udział  biegły z zakresu poszukiwań  zwłok ludzkich, powołany przez Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji  Prokuratury Krajowej w Krakowie, którego zadaniem tym razem było m.in. ustalenie  miejsca  zabójstwa 17-latki. Biegły  pracował w oparciu o porównanie obecnej topografii terenu z tą sprzed 18 lat, na bazie dostępnych zdjęć lotniczych – wojskowych z tamtego okresu. Do pomiarów wykorzystane  zostały  także naziemne urządzenia do mapowania miejsc zdarzeń 3D (e- SURV) .

– Wszystko wskazuje na to, że jest to już ostatni etap w dochodzeniu do prawdy w tej sprawie, i pomimo upływu kilkunastu lat śledczy są bardzo blisko wskazania i zatrzymania sprawcy zabójstwa – przewiduje nadkomisarz Cisło.

W zainteresowaniu śledczych jest nie tylko były policjant z dochodzeniówki z komendy w Dąbrowie Tarnowskiej, ale też kilka innych osób.

Czy sprawa zabójstwa Iwony Cygan zostanie w końcu rozwiązana, tego nie wie nikt. Na pewno sprawiedliwości powinno stać się zadość.

Mirosław Koźmin

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*