logotype

Aktualny numer

  • Reporter nr 9

Komiks


Reporter


Już od 7 września (środa) w sprzedaży nowe wydanie Reportera. Jak zwykle jest co czytać. Sprawdżcie o czym piszemy tym razem.

 

W najnowszym numerze Reportera znajdzie się między innymi artykuł o śmierci Ewy Tylman. Zbierając do niego materiały dotarłem do informacji i faktów, które pod znakiem zapytania stawiają dotychczasowe ustalenia śledztwa.

 

Oficjalna wersja śledztwa zakłada, że Piotr Żołędziowski wyszedł z domu swojej dziewczyny i przepadł bez śladu. Być może gdzieś wyjechał. Jednak ta historia ma również drugie, mroczne dno. Nie ma jednak ciała mężczyzny i dowodów, które mogą wskazać jednoznacznie na morderców. Zaś świadkowie boją się potwierdzić swoje nieoficjalne wypowiedzi. Tymczasem Piotr jest uznawany za osobę zaginioną.

 

Mimo że został skazany za spowodowanie śmierci pracownika dyskoteki, a potem podczas zawieszenia kary dwukrotnie złamał prawo, to nie pójdzie do więzienia. Gdyż, według Sądu Okręgowego w Płocku, prowadzenie samochodu bez uprawnień to incydentalne działanie, które jedynie świadczy o bezmyślności oskarżonego.

Z jasnowidzem Markiem Szwedowskim rozmawia Grzegorz Wójcicki

 Dlaczego zajął się Pan sprawą zaginięcia Ewy Tylman? Czy ma Pan ma wizję na temat tej sprawy?

Do momentu oddania do druku tego wydania „Reportera” nie wyjaśniono, kim są mężczyźni, którzy okradli parę gdańskich bursztynników. Wiadomo tylko, że byli doskonale zorganizowani, przebiegli i niezwykle umiejętnie udawali funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji.

 

 

Wielu z nas zna taką osobę. Czarującą, elokwentną, która w końcu przysparza nam samych problemów i przykrości. Psychopaci, to nie tylko mordercy. Żyją wśród nas, są naszymi lekarzami, sąsiadami, znajomymi znajomych, sprzedawcami w sklepie, szefami. Nie możemy obawiać się tylko mężczyzn, bo kobiet z zaburzeniami osobowości jest bardzo dużo.

 

Dwa miesiące oczekiwań na przesłuchanie 6-letniej dziewczynki, która jest poszkodowaną a zarazem głównym świadkiem, w sprawie podejrzenia popełnienia czynu o charakterze seksualnym. Ostatecznie jednak – przed rozmową z samą zainteresowaną – wydanie decyzji o powrocie Marysi do domu, gdzie miały zachodzić sytuacje krzywdzące dziecko. Czym kierował się wymiar sprawiedliwości? Wątpliwym jest, że było to dobro dziecka.

 

Czy w 6 lat od zniknięcia Iwony Wieczorek można jeszcze dotrzeć do nowych faktów i wyjaśnić tę tajemniczą sprawę? Jestem pewien, że tak właśnie wkrótce się stanie. Ta zagadka nie jest tak bardzo skomplikowana, jak może się pozornie wydawać. Materiał zebrany w czasie naszego śledztwa może pomóc w odnalezieniu ciała dziewczyny oraz ujęciu jej morderców. Może to nastąpić w ciągu najbliższych tygodni, a nawet dni.

Tak jak zapowiadałem, powołaliśmy aktem notarialnym Fundację Na Tropie, która będzie zajmować się głównie czynnym poszukiwaniem osób zaginionych.Chociaż nie tylko.

Strona 1 z 214